Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, jak łatwo można zapomnieć o czymś, co niegdyś miało dla nas olbrzymie znaczenie. Osoba, którą kiedyś kochaliśmy całym swoim sercem, z którą dzieliliśmy wszystkie najpiękniejsze chwile i która stanowiła jakąś cząstkę nas samych, nagle staje się dla nas kolejnym nieznajomym mijanym na ulicy. Przypadkowe spotkanie, szybkie spojrzenie, podczas którego na ułamek sekundy naszą głowę zalewa fala wspomnień, odwrócenie wzroku i koniec. Tak, jakby żadnej więzi nigdy nie było. Jak gdyby uczucie, które do siebie żywiliśmy, było jedynie nic nieznaczącym fragmentem z naszego poprzedniego życia, które teraz oglądamy w mglistym odbiciu.
To boli. Kiedyś blisko, teraz obcy sobie ludzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz