sobota, 4 października 2014

How you remind me.

Aż do samego wyjazdu nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo będzie mi Ciebie brakować. Podróżując rozległymi drogami i zatrzymując się w nowych miejscach, myślałam o tym, co robisz w danej chwili i wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądało nasze kolejne spotkanie. Przy dźwiękach kojącej muzyki przypominałam sobie rysy Twojej twarzy, szeroki uśmiech, który upodabniał Cię do psotnego chłopca, a echo Twojego głosu i śmiechu odbijały się w mojej głowie, sprawiając, że momentalnie czułam się lepiej. Tęskniłam za Twoim dotykiem, oddechem i czułością, i tylko ten jeden wisiorek na szyi udowadniał mi, że jesteś prawdziwą postacią, a nie jedynie wytworem mojej wyobraźni. Odwiedzając nieznane mi zakątki i doświadczając nowych rzeczy, pragnęłam tylko wrócić do domu i opowiedzieć Ci o tym wszystkim, bo to właśnie z Tobą chciałam się dzielić każdą sekundą mojego życia. 
Po powrocie czekało na mnie jednak tylko zwykłe rozczarowanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz